Z angielskim jak z ruskim

Z angielskim jak z ruskim

Gdzie leży Syberia?

Dla Francuza tuż za Renem, w okolicach Düsseldorfu.

Dla Niemca Syberia ciągnie się za Odrą i Nysą Łużycką.

My, Polacy, z Syberią mieliśmy regularne połączenie:  Kibitka – InterCity.

Przewoźnik nie uwzględniał jednak kursu powrotnego.


Syberia zaczyna się dla Polaków tuż za Bugiem.

Teorię taką ma Steffen Möller. Niemiec kochający Polskę i to  z

wzajemnością, cudzoziemiec, który już (!) przy 17- tej próbie wziął

chrząszcza w Szczebrzeszynie za rogi.

Szacun dla Steffena.

Zajął też pierwsze miejsce w Ogólnopolskim Dyktandzie na Mistrza

Ortografii – w kategorii: cudzoziemcy.

Drugim (i ostatnim) uczestnikiem był Anglik Kevin Aiston.

Razem występowali wtedy w show Europa da się lubić.

Steffen zaliczył dyktando z 256 błędami, co mu dało przewagę nad Kevinem - 297 błędów.

Kiedy mówię po polsku, jestem po prostu sympatyczniejszy!

Mówi Steffen.

Taka potęga jest w językach obcych!

Reasumując - Syberia jest synonimem be be be, groźnego, dzikiego kraju, do którego cywilizacja jeszcze nie dotarła.



Jeszcze Francja nie zginęła!


A gdzie Syberia leży według Anglika?

Za Kanałem La Manche?

We Francji?

Nie znam opinii wyspiarzy w tej kwestii.

Całkiem jednak możliwe, że Syberia zaczyna się dla nich właśnie tam, za Kanałem La Manche.

Przecież Francuz, Anglik to nie jak jak Polak, Węgier zwei bratanki…

Do szabli, do szklanki.

Zusammen chlup w Balaton.

Zawsze solidarnie.

Nie. Zawsze coś tam mieli przeciwko sobie, o to, o tamto.

Monty!

Tym razem zostawiasz taczki, kosę, szpadel i grabie!

Dłonie bez kompostu za paznokciami!

Ubierasz kapelusz panama, jedwabną apaszkę. Zapomnij o kraciastej koszuli z flaneli i drelichu.

Charm po całości ma być. Elegancja.

Masz trzy miesiące na powtórkę francuskiego. Mówisz do nich po francusku. Misja specjalna.

Załatwili ich.

Spece od wizerunku w BBC pracowali dzień i noc jak pokonać ostatecznie Francuza.

Wymyślili.

Wyobrażacie sobie jak czarujący jest Anglik mówiący do Francuza w jego ojczystym języku?

Miękną jak wosk. Nadzieja znowu odżywa, że  jeszcze Francja nie zginęła!!!

Nie sczezła, nie zmurszała, skoro Angol zwraca się do nich po francusku.

Monty Don, najbardziej znany ogrodnik świata, twarz eksportowa UK, miliony fanów (ja też, ja też!!!), podczas swoich ogrodniczych podróży  (80 Gardens around the world Monty Don YT), wybrał się do Francji, nie po to, żeby udowadniać, że angielskie ogrody są najpiękniejsze na świecie.

Zagadał po francusku i już ich miał!

Oni od razu o nim pomyśleli po angielsku:

I love you! I love you! (Ja też! Ja też!)

Niech wam te angielskie ogrody rosną w siłę!

Mamy lawendy w Prowansji po uszy. Starczy.

Ty będziesz już nasz. Równy gość z ciebie.

Francuz, Anglik dwa ogrodniki!

Cheers!

Wypijmy za błędy!

Patrz Monty! Najlepszy rocznik!

Siła  języka otwiera najprzedniejsze roczniki win.

W Kutnie mówi się  po rosyjsku

Bazylea – Moskwa. Rosyjski skład. Wsiadam w Karlsruhe.

Rosyjski konduktor pomaga mi wtaszczyć ciężką torbę.

Vielen Dank!

Chciałam podziękować po rosyjsku i w tamtym momencie nie mogłam sobie za nic przypomnieć tego słowa!

Kilkanaście lat nauki poszło w piach!

W przedziale podróżowałam z parą Rosjan, matką i dorosłym synem prawie się nie odzywając, choć serdecznie  zagadywali.

Wsio zabyła.

Przecież kiedyś dobrze znałam ten język.

Pustka. Jak to się stało?

Ano tak, że nauczony język obcy, którym nie mówimy, staje się językiem zupełnie obcym.

Przy wysiadaniu w Kutnie,  znowu ten sam konduktor.

Spasiba!

Wreszcie przypomniało mi się w drodze.

DDR – PRL

Inez! Przyznaj, że dopiero teraz już nie mamy żalu do losu, że nas zmuszano do nauki rosyjskiego?

Jasne, że nie! Dopiero teraz jestem dumna, że mówię po rosyjsku! Jak mi to ułatwia życie!

Ona z DDR-u, ja z PRL-u. Rosyjski pod przymusem.

Jednak po latach, okazuje się być powodem do dumy.

Inez i Matthias Jurke, Niemcy (współpracują ze mną od samego początku działania fundacji, co roku przyjeżdżają do Polski, odwiedzają wiele krajów na świecie w ramach swoich artystycznych projektów. Matthias zawsze stara się coś zapamiętać po polsku w czasie kolejnej wizyty u nas.

Tragedia w Doncaster

Piwa nie ma!

Panowie! Piwo będzie jutro!!!

Zza lady stoiska monopolowego, polskiego sklepu w Doncaster, dwóch mężczyzn wyglądających na Syryjczyków, może Afgańczyków, nie wiem, spokojnie wyjaśnia po polsku, że piwa nie ma.

Piwo się skończyło, ale piwo będzie jutro.

Grupka kłębiących się Polaków przyjmuje tę tragiczną wiadomość ze zrozumieniem.

Pokiwali głowami. Trudno.

Piwa nie ma!

Panowie!

Piwo dowiozą  jutro!!!

Nie ma sprawy!

Wykrzyknął jeden z nich do kolegów, tak  jakby tłumaczył jeszcze raz  z polskiego na polski.



Madame Polyglot - ostatnia szansa na angielski wiecznie początkujący

Znasz, znasz…

To odmień to be!

I zaczyna się.

Stary Świr, czyli Marek Kondrat egzaminuje Młodego Świra, czyli Miśka Koterskiego, z angielskiego.

Kultowa scena ze starego, ale jarego filmu ,,Dzień świra”.

Często tak wygląda.

Jak kiedyś po rosyjsku. Godziny - począwszy od przedszkola - spędzone na angielskim.

Spędzone.

Bo angielski teraz to MUS.

Wiem, że nie chcecie tego słyszeć, co wam zaraz powiem. Mówi Madame Polyglot.

Myślicie, że jak zapłacicie za lekcje, za kolejny kurs, za kolejny podręcznik, to się nauczycie języka. Nie. To tak nie działa.

Nie działają szybkie kursy. Przez  sen, hipnozę i temu podobne kuglarskie sztuczki.

Działa ustalanie priorytetów i koncentracja.

Samodzielność i myślenie.

Powrót do zaniechanego zajęcia – czytania.

I myślenia.

Ludzie chcą się nauczyć języka obcego nie robiąc nic w tym kierunku.

Zapominają o tym, ile czasu zeszło im na tym, by nauczyć się języka polskiego.

Nie mają ochoty do pracy intelektualnej. Trzeba mieć też cierpliwość do siebie.

Nie rezygnować na początku.

Prawda.

Nigdy nauka języków obcych nie była tak łatwa jak w obecnych czasach.

Braku znajomości języka nie można zwalić ani na komunę, ani na PiS, ani na PO.

Na YT  są niezliczone ilości darmowych materiałów, filmów, lekcji, seriali, piosenki z tekstami ulubionych piosenek lyrics.

Na platformie ITALKI można umówić się nativ-speakerem w 130 językach światach. Ceny tam nie są wcale zaporowe.

I co?

Pojawia się wymówka, że nie mam czasu, zamiast po prostu nie chce mi się i już!

Nie ma żadnego przymusu. Nic nie musimy. Mamy prawo.

Przykład Radka Kotarskiego, który w pół roku opanował szwedzki, choć pracował na pełny etat i więcej. Nauczył się tylko dlatego, żeby udowodnić sobie, że jednak można.  Jak się chce.

Madame Polyglot wie o czym mówi, zna wiele języków, daje bardzo praktyczne wskazówki jak język obcy opanować.

Wcale nie trzeba mieć nadzwyczajnych do tego zdolności. Twierdzi Madam Polyglot znająca kilka języków.



H. Janik

Zdjęcia Pixabay – czołówka z taczkami

Google

Marta Niemczykowska

Inspiracje:

https://www.youtube.com/watch?v=t6YprG3PoCw

YT Madame Polyglot





















Henryka Janik

Logo Pamietamy o Ogrodach