DSC03351

Motylim pyłkiem go obsypiemy

Pierwszym lepszym nie jedziemy! Do byle jakiego się nie wsiada.

Pociągi jadą literaturą i sztuką.

Reymont, Rubinstein, Wokulski, Telimena, Łęcka, Tuwim i temu podobne. PR. InterCity. PKP.

Literatura po lewej, literatura po prawej.

Lipce Reymontowskie mijamy szybko. Boryna pewnie uprawia teraz warzywa dla UE…

Skierniewice.

Skierniewice to nie tylko sady Pieniążkiem okryte.

Na peronie Stachu. Biznesmen i romantyk.

Credo przeczytasz jak padniesz mu do stóp.

A warto!

Doznałem miłości, dotknąłem śmierci. Tu, w Skierniewicach wrócono mnie życiu.

Ach, te wieczne metamorfozy…

Kilkanaście kilometrów w Żyrardowie kolejny romantyk Karl jr Dittrich, bajecznie bogaty fabrykant i filantrop, zaliczył miłosną historię porównywalną do historii Wokulskiego.

Niestety, wszystko wydarzyło się naprawdę. Karl nie był postacią literacką. Mieszkał w Żyrardowie.

W swojej małej willi w dużym parku wspaniałym posiadał Dittrich w Żyrardowie (…) sanktuarium. Jedna sala, do której nikomu nie było dozwolone wejście, w której Dittrich posiadał spory portret w bogatych ramach, swego ideału miłości, pewnej artystki Włoszki, którą pokochał szczerze całym sercem – a nie wolno mu było poślubić. Ażeby syn nie postąpił wbrew woli swego ojca, to tenże przeznaczył półmijijona marek czy lirów ażeby ona zmieniła swoje nazwisko i raz na zawsze zerwała przyjaźń i miłość jaką posiada dla Karla Dittricha. (…)

Natomiast biedny, oszukany narzeczony, choć bogaty finansowo, boleśnie odczuł tę stratę jaką sprawił mu rodzony ojciec, że już jej nigdy nie spotkał w swoim życiu, choć ja poszukiwał po całej Europie i nawet śladu nie znalazł. Pisał w dziennikach współczesny Dittrichowi .

Z Grodziska, Milanówka kolejką WKD do Podkowy Leśnej Zachodniej.

Gołębią do Stawiska, dokąd tylu szło jak w dym.

Po artystyczny ferment, po pieniądze, po schronienie…

Stefcia. Julek. Irenka. Tuwimowie. Goście Stawiskowi.

Znałem w swoim czasie cała rodzinę Tuwimów,(…) chodziliśmy na Andrzeja do mieszkania Tuwimów. Oboje rodzice Julka sprawiali wrażenie uroczych ludzi, matka była kiedyś piękna. Julek był podobny do ojca, który zapewne w dawnych czasach był eleganckim, postawnym mężczyzną, może nawet przystojniejszym od syna (…) W każdym razie robił bardzo nierzeczywiste wrażenie człowieka z bajki. (…) Dom rodzinny Tuwima nie był banalnym domem, był prawdziwym domem poety. Odczuwaliśmy go wszyscy i obserwowaliśmy domowników z ulicy Andrzeja jak gdyby jakichś aktorów, grających uroczą, subtelną sztukę. Można sobie wyobrazić, czym dla tych pięknych ludzi i ostrożnych ludzi, całych jak gdyby okrytych motylim pyłkiem, były przejawy antysemityzmu.

Cieszę się bardzo, że Piknik Literacki dla najmłodszych Tuwimowo.pl odbędzie się w takim miejscu jak Stawisko.

Dołożymy wszelkich starań, by dzieci zapamiętały to wydarzenie.

Henryka Janik

Zdjęcia: Marta Niemczykowska

Cytat o rodzicach Tuwima pochodzi z książki Jarosława Iwaszkiewicza Książka moich wspomnień.