image-2725502_960_720

Moja wizja to nie telewizja

 

Kto pyta, stawia znak zapytania.

Kto tworzy (cokolwiek), ten się inspiruje tu i ówdzie.

Sam wszystkiego nie wymyśli, więc węszy za natchnieniem.

Tu podsłucha, tam podpatrzy.

 

Jak mu się trafi inspirujący osobnik, któremu w życiu wszystko wyszło, ale włosy nie! – to z nim pogada.

W podróż dokształcającą – jak przysłowie zachęca się wybierze.

Czasem ma szczęście jak nie wiem co, kiedy jakaś inspiracja w złocistym futerku zajrzy mu głęboko w oczy, a on już wie, że to śmichy-chichy nie są, tylko inspiracja na poważnie, na długofalowo.

Wtedy go oświetla od wewnątrz i zewnątrz.

Jest błysk. Eureka!

 

 

Kiedy zmywam naczynia, przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły! Tak nudne zajęcie skracam wymyślaniem kolejnej intrygi kryminalnej!

Wyznała kiedyś Agatha Christie, autorka najbardziej znanych  kryminałów na świecie.

Całe szczęście, że Agatha Christie żyła w epoce przed-zmywarkowej. Inaczej my, nie mielibyśmy tak świetnych kryminałów.

Inspiracje ponoć należy zapisywać, żeby nie umknęły z głowy. Kiedy się wykluwają, żyjemy w emocjach. Będzie”rakieta”!

Trzeba wtedy jak najszybciej przystąpić do działania, by pośród drobnych rozproszeń codzienności rakieta nie umknęła w kosmos.

Jeżeli nie przystąpisz do działania w ciągu najbliższych 72 godzin, odłożysz na później, jest duże prawdopodobieństwo, że nasz świetny pomysł rozmyje się. 

 

 

Pamiętaj! 72 godziny!

Jeżeli o mnie idzie, inspiracje czerpię z różnych źródeł – z książek, od innych ludzi. Bardzo często przychodzą mi pomysły kiedy oglądam dobre fotografie, obrazy. Na pewno nie jest to telewizja – nie mam na nią czasu.  Zapisuję pomysły na tytuły na karteczkach i chowam w małej, drewnianej skrzyneczce  na biurku. Sprawdzam czasami, co już zrealizowałam, a czego jeszcze nie.

 Niektóre karteczki są sprzed roku i nic się nie urodziło! A miały być takie świetne rzeczy! Dlatego 72 godziny (usłyszałam o tym ostatnio na youtubie) przyjmuję od tego momentu jako zasadę.

Żeby nie było odkładania życia na „potem”, że kiedyś zrobimy, pojedziemy, będziemy szczupli, będziemy piękni, będziemy…

Teraz!!! Najwyżej 72 godziny!

HJ

Zdjęcia: pixabay