Bezradnik na wysypisku

Dookoła świata się wybrać czy dookoła siebie? Może w głąb siebie?

A jak zabłądzimy?

Poradnik mamy! Na wszystko.

Jak usiąść na sedesie? Cz.1.  Jak zejść z sedesu? Cz.2.

Dobrze widzicie.

W odróżnieniu od: PORADNIKA – wpadliśmy w BEZRADNIK.

Jest to stan bezradności po nadmiarze wszystkiego, co się wciska w nasz mózg, a jeszcze nie nauczyliśmy się przed tym wybronić.

Filmik, blog, webinar, warsztat, kurs online, konferencja, kolejne studia podyplomowe, kolejny guru, którego słuchamy z rozdziawioną gębą.

Jeszcze jeden podcast dzisiaj! Jeszcze jedno szkolenie z osobistego rozwoju, a ty czujesz, że wpadłeś w niedorozwój osobisty zamiast rozwój!

Nie włożysz podkoszulka do szafy – potrzebujesz  błogosławieństwa Marii Kondo.

Mopem nie przejedziesz podłogi.

Jak to robi anka niebalaganka? Zapytasz sam siebie.

To niby nazywa się inwestowaniem w siebie.

Czujesz, ze jednak przeinwestowałeś. Pasja się jakoś w pieniądz nie przekuwa. Jesteś ciągle na początku drogi.

Zamiast energii – przytłoczenie.

Zamiast działania – rozmemłanie, bo wydaje ci się, żeś jeszcze nie gotowy do spełnienia swojej życiowej misji. Co jest grane?

Po latach tłustych są chude.

Po hossie jest bessa.

Po przejedzeniu dobrze zrobić post.

Wszystko ma swój czas.

Po przeinformowaniu, nadkonsumpcji wiedzy –  mentalny detoks może nas uratować.

Spotkanie z samym sobą.

Na szczerej, przyjaznej rozmowie.

Tak po prostu.

Żeby burza w naszym umyśle przycichła.

Oceany też bywają spokojne.

Po prostu trzeba rano wstać.

Zaścielić  łózko.

Robić swoje.

DZIAŁAĆ.

Uczysz się przez działanie!

Co z tego, że popełnisz błędy?

Działaj!

HJ