Author Archive | Marta Niemczykowska

rosemary-1053409_960_720

Mój ty rozmarynie na sponiewierane włosy

  Znacie go ze słyszenia? Jasne! O mój… t tak dalej. Znacie zapach? Korzenny, mocny, charakterystyczny. Stosujecie w kuchni? Przylgnęłam do niego ostatnio. On przylgnął do mnie. Marchewkę kroję w grube słupki. Ziu! Na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju kokosowego albo oliwy. Robię zamieszanie drewnianą łyżką na patelni. Krótko duszę. Troszkę wody. Sól ziołowa i […]

face-66317_960_720

Suplementy a burnout

Czy ktoś przeżył taki okres zmęczenia pracą, kiedy nawet nie był w stanie otworzyć koperty z czymś urzędowym? Nie, tylko nie teraz! I wpychaliście pod spód sterty papierzysk udając, że tego nie ma. Jutro. Pojutrze. Może kiedyś tam. Kompletny paraliż. Nie idzie tu o naturalne zmęczenie, które możemy zniwelować odpoczynkiem, snem, wysiłkiem fizycznym etc Wypalenie. […]

BA5DDFE4BFB94C66865B8F7DB05582E6

O pięknie rozstrzyga nie wiadomo co

Co się tyczy reguły, którąś mi W.M. napisał, abych jej strzegł in vertendo (w przekładaniu), jest barzo dobra i pewna. Jeno ja miewam czasem, pisząc wizyję: ukazują mi się dwie boginie jedna jest Necessitas clavos trabales et cuneos manu gestans ahena [Konieczność w ręce spiżowej niosąca haki i kliny], a druga Poetica nescio quid blandum […]

witamina_c

Róża? Róża! Polska Róża!

Zdrowy jak ryba!  Takie słowa od pediatry usłyszałam o moim synu 25 lat temu, kiedy go urodziłam. Ciąża była późna,   tzw. wysokiego ryzyka. Nie jadłam mięsa. Z produktów nabiałowych pamiętam – tylko jogurt naturalny i to robiłam go sobie sama. Najbliższe otoczenie było mocno zaniepokojone, że jak to tak, nawet żelaza z apteki też nie. […]

woman-1574177_960_720

Złoto rozpuszcza się w dekadencji

Milczenie w postaci wydestylowanej zostało przyduszone słowami  nadciągającymi jak pandemia zewsząd. Od nas samych, z druku, krzyku, paplaniny, jazgotu, skandowania, szemraniu, z pełnych jadu hejtów. Milczenie miało być złotem. Mowa srebrem. Słuchanie platyną. Chętnych na  platynę nie ma już za wielu, choć to kruszec rzadki i piękny. Złota też się nie zauważa. Każdy chce mówić, […]

20180210_120545_resized

Jaglany detoks – dieta przyjazna ludzkości

  „To wspaniała przygoda” powiedziała Asia Matusik, moja dobra znajoma. Asia nie należy do żywieniowych terrorystek w żadnym wypadku. Znajomi również zeznawali, że Asia „przed i po detoksie”, to duża różnica. Na korzyść. Sama dieta również nie jest terrorem – wręcz przeciwnie! Jest łagodną, cudowną formą postu, który poprowadzi do polepszenia twojej kondycji zdrowotnej, a także […]

hand-1838346_960_720

Piękne jest życie świniopasa na emigracji

  Zażądał co jego. Otrzymał i wyszedł z domu. Poszedł precz. Poczuł wolność  bez granic. Robił co chciał. Kariera o jakiej marzył przeszła mu koło nosa. Kasa stopniała. Wylądował jako pastuch świń. Praca podła, nawet na wyżywienie nie starczało. Próbował skubnąć coś zwierzakom, ale i tego nie było wolno. Z głodu i upokorzenia przełamał wstyd. […]

sacher-cake-1194524_960_720

Architektura brownie

Znacie tę łakoć?  Brownie nas obnaża. Przy Brownie mamy chwilę prawdy o naszym skrywanym łasuchowstwie. W obecności brązowych, apetycznych kawałków wpadamy w pokuszenie, zniewolenie, zachwycenie. Czyż można inaczej? Brownie, czyli ciasto czekoladowe – aromatyczne, mokre, troszkę zakalcowate (ale to tylko jego zaleta!) wywodzi się z tradycji anglosaskiej i rozprzestrzeniło się na cztery strony świata. Austriacy, kochający ciasta […]

deer-1204005_960_720

Bezradnik na wysypisku

Dookoła świata się wybrać czy dookoła siebie? Może w głąb siebie? A jak zabłądzimy? Poradnik mamy! Na wszystko. Jak usiąść na sedesie? Cz.1.  Jak zejść z sedesu? Cz.2.  Dobrze widzicie. W odróżnieniu od: PORADNIKA – wpadliśmy w BEZRADNIK. Jest to stan bezradności po nadmiarze wszystkiego, co się wciska w nasz mózg, a jeszcze nie nauczyliśmy […]

people-2599318_960_720

Święte wypalenie

Pastorze! Chciałbym z pastorem poruszyć pewne kwestie duchowej natury… Głos po drugiej stronie słuchawki brzmiał zdecydowanie. Osobnik z pewnością należał do ludzi typu „sowy”. Dobrze! Przystał bez protestu wyrwany ze snu pastor. – Uspokoję tylko dziecko. Akurat na dźwięk dzwonka obudziło się w sąsiednim pokoju i zaczęło płakać.  Była godzina trzecia nad ranem. Pastor był […]