red-2424350_960_720

Poziomki dla Laury

 

 

 

 

 

 

 

Małe, niepozorne. A jednak… Nie da się o nich zapomnieć.

Tam, gdzie rosną poziomki :
– pobocze lasu,
– leśne polanki,
– nasłonecznione wzgórza.
Ukrywają się zwykle w trawie.

Oczywiście w słynnym filmie Bergmana.

Leśne są bardziej aromatyczne niż ogrodowe. Co dzikie, to dzikie.

W dzieciństwie zbieraliśmy je na łące i nabijaliśmy delikatnie na źdźbło trawy.

Dlaczego piszę o poziomkach w październiku?
Trochę z przekory. Trochę dlatego, że mnie tak szkoda lata z poziomkami! Ich sezon przypada na miesiące letnie – czerwiec i lipiec.
Po dzikich poziomkach ani śladu.
Pamiętamy o poziomkach i będziemy pamiętać cały rok. Nawet dłużej.

Tytuł „Poziomki dla Laury” będzie kolejnym naszym projektem fundacyjnym dedykowanym kobietom.

Nie mogę na razie zdradzić żadnych szczegółów.

Ale tak zatęskniłam dzisiaj za poziomkami, że musiałam choć kilka zdać napisać z rzeczownikiem: „Poziomka”.
Od razu poczułam jej zapach.

Tym zapachem otwieram aromatyczny dział „Ziołoteka dla Laury” – o ziołach i nie tylko.

Czekając na poziomki rzeczywiste nie może nam się nudzić.

Zielara

 

Zdjęcia: pixabay