Czarna owca o radowych oczach

 

 

 

W mojej rodzinie było pięć nagród Nobla. Dwie dla matki, jedna dla ojca, jedna dla siostry i szwagra oraz jedna dla mojego męża.

Mówiła żartobliwie Ewa, młodsza córka Marii Skłodowskiej. Ona Nobla nie otrzymała nigdy.

Cztery Noble w dziedzinie fizyki, ostatni – „pokojowy” dla jej męża, kiedy pracował w organizacji UNICEF.

Ewa odstawała od rodziny pełnej fizyków.

Ani matka, ani wakacje spędzane z „wujkiem”Einsteinem czy Roentgenem nie miały wpływu na jej życiowe wybory.

Nie interesowała się przedmiotami ścisłymi, chociaż studiowała nauki przyrodnicze osiągając stopień licencjata.

Pociągała ją sztuka. Na początku swej drogi próbowała sił jako pianistka.

Potem poszła w kierunku dziennikarstwa. W czasie drugiej wojny pracowała jako korespondentka wojenna.

Po wojnie promowała pokój i rozwój.

Czy matka robiła jej wyrzuty, że przynosiła rodzinie wstyd nie zostając uczoną?

Jak wychowywała swe córki słynna noblistka?

Uczona intensywnie pracowała. W dodatku większość życia wychowywała córki samotnie.

Mąż Pierre zginął w wypadku.

Ewa miała wtedy zaledwie dwa lata. Zadania wychowawcze przejęły guwernantki. Wielkim wsparciem dla Marii był teść Eugene Curie uwielbiający spędzać czas z wnuczkami.

Maria dbała o to, by córki rozwijały swoje zainteresowania. Rozwój fizyczny stawiała na równi z rozwojem intelektualnym. W domu zainstalowane były różne urządzenia gimnastyczne. Dziewczynki odbywały długie spacery.

 W programie nauczania znalazło się szycie i ogrodnictwo.

Obie córki Skłodowskiej, choć urodzone we Francji, znały język polski i miały świadomość swoich korzeni.

Ewa, w odróżnieniu od matki i starszej siostry Ireny, które nie przywiązywały wagi do strojów,
nosiła buty na obcasie, eleganckie stroje i makijaż.
W Ameryce nazywano ją dziewczyną o radowych oczach. Lubiła brylować na salonach.

 

Maria nigdy nie robiła jej wyrzutów, że nie została uczoną.
Wspierała ją w rozwoju.
Zawsze powtarzała, że najważniejsza jest radość:
Człowiek musi czuć radość ze swojej pracy!

I nie rozumiała skąd się bierze rywalizacja i pęd do bycia lepszym.

Ta niedobra moda przyszła do Europy z Ameryki. Trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie.
Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny i osiągnąć to za wszelką cenę- mówiła.

HJ

Inspiracja:

 

 

Zdjęcia: pixabay