Author Archive | Ela

zdjecie-do-Psalmoteki2

Psalmoteka – nasz najbliższy projekt

Polska wersja Drzewa są najlepszym prezentem, jaki możemy pozostawić po sobie dla następnych pokoleń! Takiego zdania był pewien ksiądz proboszcz, prywatnie zapalony ogrodnik, w jednej ze śląskich parafii. Na 800-lecie wsi z jego inicjatywy przy każdym domostwie zasadzono lipowe drzewko. Piękny prezent dla wnuków i prawnuków. Nawet gdyby jutro miał nastąpić koniec świata, jeszcze dzisiaj […]

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wódki!… – zawołał Stachu w Skierniewicach

Znajomość języków obcych otwiera okna i drzwi bez wytrycha. Jest dostępem do informacji. A kto ma właściwe informacje – może mieć kasę, a jak kasę, to i władzę nawet. Nasz bohater Stachu, angielskiego się uczył, żeby zdobyć wybrankę swego serca i przez tę znajomość obcego języka, stracił ją. Czyli co? Uczyć się tych języków, czy […]

tunel sk

Zanim przejechałem na pasach kobietę

Czułem, że upadam coraz niżej i niżej. Tego upadania powstrzymać jednak nie potrafiłem. Żyłem do potęgi n-tej. Żyłem na umęczenie. Żyłem tak, jakbym cały czas był na ostrym dyżurze. Prawdziwe dyżury w moim macierzystym szpitalu były dla mnie jak sport ekstremalny. Adrenalina z autodestrukcją. Zadowalałem innych, a jak zadowalałem innych, to miałem coraz lepsze zdanie […]

man-1848677_1280

Przede mną całe morze samotności

Nie mów, że się nie boisz. Nie zaprzeczaj ─ nie uwierzę. Boisz się bardziej niż samej śmierci. Kiedy masz dwadzieścia lat, nie myślisz o tym w ogóle. Jest dla ciebie abstrakcją, czymś, co zdarza się pewnie innym, ale tobie nie przytrafi się nigdy. Ty będziesz piękny dwudziestoletni zawsze. Gdzieś tak około czterdziestki dopada cię myśl, […]

Naomi

No, ta… no, ta… Naomi Campbell!

– Asiu! – zagaiłam moją przyjaciółkę. – Co ty sądzisz o klasycznej elegancji, takiej np. w stylu pani Elżbiety Pendereckiej? Chciałam pogawędzić o tym, w co się przyodziać na wiosnę. Wiosna kalendarzowa się odmeldowała. Wiadomo, że wiosną człowiek (czyli kobieta) nie ma co na siebie włożyć. To jest problem niebłahy. Asia wydawała się być osobą […]

5261907730_0cd6031ed7_b

Ostatni uśmiech należy do konia

Nakręcają mnie historyjki, np. o dwóch takich, no, tych tam… co ukradli księżyc i coś tam jeszcze. E, tam! Lepsza jest historyjka o trzech takich, co nie mieli nic. Pierwszy nie miał nic, drugi jeszcze mniej, trzeci – szkoda gadać, ale się wzięli do kupy, fabrykę wybudowali. W mieście Łodzi to się zdarzyło onegdaj. Zakończenie […]

przedszkole

Podsumowanie działalności w 2016 roku

Ostatni kwartał roku 2016 był początkiem działalności naszej fundacji. Zorganizowaliśmy dwa spotkania Klubu Zdrowia w Pabianicach (miejsce spotkań: MDK). Pierwsze z nich, w trzecią niedzielę października, poprowadziła dr Hanna Kalaczyńska, która wyjaśniła, jak ważna jest flora bakteryjna. Drugie spotkanie na temat szkodliwości cukru miała Katarzyna Lewkowicz-Siejka, dziennikarka specjalizująca się w pisaniu o tematyce zdrowotnej. Natomiast […]

zakonnicy buddyjscy

Smartfon oddam pierwszemu lepszemu

Oddzwaniał prawie natychmiast. Robił to, o co go poprosiłam ─ od ręki. Jeżeli czegoś nie mógł zrobić w okamgnieniu, czułam, że wpada w poczucie winy. Perfekcjonista. Tym razem, po jakiejś tam mojej prośbie o poprawkę ─ nie pamiętam już czego, zapadła cisza. Zachorował? Cisza trwała dwa dni. Coś za długo jak na niego. Wysłałam sms-a. […]

atrament 1 sk

Atrament na kreatywność

Naukowcy przebadali, że pisanie odręczne uruchamia zupełnie inną część, tę bardziej twórczą i kreatywną naszego mózgu. Odetchnęłam głęboko i wreszcie poczułam się usprawiedliwiona z mojej skłonności do piór i pisania atramentem. Poczułam rozgrzeszenie ze „staroświeckiej”, krótko mówiąc – szajby. I że nie wszystkie moje sekrety, plany śmakie i owakie, mam na smartfonie. Utwierdziłam się jeszcze […]

fotka do Rozy

Różo, pojedźmy do Łodzi, Łodzi, Łodzi!

Karla spotkałam na Blankenese ‒ Buraki absolutnie wykluczone! Jem wszystko, z wyjątkiem buraków! ‒ oświadczył GP podczas pierwszej rozmowy. W sowieckim łagrze przez siedem miesięcy jadł tylko buraki i nic poza burakami. Wystarczyło. ‒ Henriettte! ‒ zwierzył się kiedyś GP. ‒ Kiedy będę umierał, w chwili śmierci chciałbym mieć przy sobie sobie coś z jedwabiu! […]